Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nawrócenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nawrócenie. Pokaż wszystkie posty

30 listopada 2009

Adwentowe oczekiwanie

Wczoraj zaczął się nowy rok... liturgiczny. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Przed nami jeszcze cztery tygodnie oczekiwania. Do czego służy Adwent?

Adwent oznacza oczekiwanie. Oczekiwanie na Boże Narodzenie oraz na powtórne przyjście Mesjasza. Jest to czas radosny, poświęcony na modlitwę i refleksję.
Wszyscy dobrze znamy zwyczaj postanowień Adwentowych. Jak one wyglądają? "Nie będę oglądał telewizji", "nie będę jadł czekolady". Nie chodzi tu jednak o umartwienia, bo od tego jest Wielki Post. Ten czas jest nam dany do wzrastania w Miłości i poznawania Boga. Dlatego proponuję postanowienia innego typu. "Będę modlił się codziennie rano i wieczorem", "będę czytał regularnie Pismo Święte", będę pomagał tym, którzy potrzebują pomocy". Może te dobre przyzwyczajenia wejdą w krew i staną się regułą. Wtedy Adwent będzie prawdziwie udany, a święta Bożego Narodzenia prawdziwym narodzeniem Boga w sercu.

23 października 2009

Pokój i bezpieczeństwo

Z bloga Dawida Wilkersona Link

Jest jedna rzecz, której boję się bardziej niż wszystkiego innego, a mianowicie, abym nie odszedł od Chrystusa. Drżę na samą myśl, że mógłbym stać się leniwy, duchowo obojętny, zaniechać modlitwy i całymi dniami nie czytać Słowa Bożego. Podczas moich podróży po całym świecie, byłem świadkiem „duchowego tsunami” zła. Całe denominacje dały się złapać falom tego tsunami, pozostawiającego po sobie ruiny i apatię. Biblia wyraźnie ostrzega, że jest to możliwe, aby oddani Bogu wierzący, oddalali się od Chrystusa.

Chrześcijanin, który za wszelką cenę szuka „pokoju i bezpieczeństwa,” a ledwie utrzymuje swoje zbawienie, płaci wysoką cenę duchową. Jak więc możemy ustrzec się przed oddaleniem od Chrystusa i zaniedbaniem „tak wielkiego zbawienia”? Wyjaśnia to Paweł: „Dlatego musimy tym baczniejszą zwracać uwagę na to, co słyszeliśmy, abyśmy czasem nie zboczyli z drogi”((Hebrajczyków 2:1).

Bóg nie jest zainteresowany tym, abyśmy umieli „szybko przeczytać” całe Jego Słowo. Czytanie wielu rozdziałów dziennie czy próba przeczytania całej Biblii w krótkim czasie, może dać nam to dobre uczucie osiągnięcia czegoś. Ale daleko ważniejsze jest to, abyśmy to, co czytamy, „słyszeli” uszami duchowymi i rozmyślali o tym w ten sposób, by było to „słychać” w naszych sercach.

Trzymanie się Słowa Bożego nie było błahą sprawą dla Pawła, który z miłością ostrzega: „Dlatego musimy tym baczniejszą zwracać uwagę na to, co słyszeliśmy, abyśmy czasem nie zboczyli z drogi” (Hebrajczyków 2:1). Mówi również: „Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli” (2 Koryntian 13:5).

Paweł nie sugeruje wierzącym, że nie przeszli próby. Zachęca ich raczej: „Skoro kochacie Chrystusa, sprawdzajcie samych siebie. Róbcie duchową inwentaryzację. Wiecie wystarczająco wiele na temat chodzenia z Jezusem, żeby rozumieć, że zostaliście odkupieni, że On was kocha i nie odwrócił się od was. Jednak zapytajcie samych siebie jak wygląda wasza społeczność z Chrystusem? Czy pilnujecie jej z całą pilnością? Czy polegacie na Nim w trudnych chwilach?”
Może zdajesz sobie sprawę i mówisz: „Widzę, że oddalam się w moim życiu, że mam taką tendencję do drzemki. Wiem, że modlę się coraz mniej. Moja droga za Panem nie jest taka, jaka powinna być.”

„Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku” (Hebrajczyków 3:14).

27 września 2009

Głoś naukę!

Ostatnio z nową siłą odkrywam dar ewangelizacji. Po rekolekcjach Bóg pokazał mi nowe drogi i nowe siły do działania. Pokazał mi że nie mogę marnować czasu, który mi dał. Po to otrzymałem możliwość głoszenia Jego Słowa, abym jak najwięcej ludzi przyciągnął do Niego.
Ilekroć słucham, o tym co się dzieje na świecie przypomina mi się fragment listu św. Pawła:
1. Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo:
2. głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz.
3. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli.
4. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom.
5. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!
2 Tm 4:1-5
Czas jest zły. Świat wokół nas coraz silniej próbuje walczyć z Bogiem. W tym wszystkim próbuję znaleźć moją postawę radykalnego chrześcijanina. Sam wobec siebie jestem gorliwy, ale czy ktokolwiek na zewnątrz to widzi? Czy moja wiara jest świadectwem dla moich znajomych? Czy patrząc na mnie zastanawiają się do Kogo należy moje serce? Boję się odpowiedzieć sobie szczerze na te pytania. Dlatego chcę jeszcze mocniej zaufać Jezusowi i iść drogą, którą On mi pokazuje. Chcę bo wiem że będę odpowiedzialny za wszystkich ludzi, którym nie powiem o Jezusie kiedy mnie zapytają dlaczego jestem taki jaki jestem.
Nie wiem ilu ludzi nawróci się po rozmowie ze mną, ale wiem że do mnie należy mówić, a Pan Bóg sam będzie działał, bo to od Niego wszystko zależy. Ufam że będę użyteczny w Jego rękach.