12 marca 2010

W czasie prześladowań

XXI wiek jest do bólu tolerancyjny i cywilizowany. Każdy ma prawo do swoich poglądów dlatego niewyobrażalne są dla nas jakiekolwiek prześladowania. Kościołowi zarzuca się wszechobecność i wtrącanie się w politykę. W tym cywilizowanym świecie ponad połowa chrześcijan żyje w obawie przed prześladowaniami i wrogością. Ostatnio mogliśmy usłyszeć w telewizji o rzezi nigeryjskich chrześcijan. Według statystyk prowadzonych przez kościoły na całym świecie co roku z powodu wiary w Chrystusa ginie ok. 180 tysięcy chrześcijan co daje średnio 480 osób dziennie, czyli jeden męczennik dla wiary co 3 minuty. Te liczby wydają się nieprawdopodobne, ale biorąc pod uwagę skalę prześladowań w Chinach, Meksyku i krajach arabskich stają się niestety prawdziwe.
Co możemy robić w świetle tych faktów? Załamywać się? Złorzeczyć? Nie tego oczekuje od nas Pan. Musimy modlić się. Za prześladowanych, o nadzieję i siłę, oraz za prześladowców, o nawrócenie i opamiętanie. Bóg jest sprawiedliwym sędzią, obrońcą i mścicielem niewinnych, dlatego zawsze Jemu powierzajmy tę sprawę. Dziękujmy Bogu za to że my nie musimy się ukrywać i jedynym prześladowaniem z jakim możemy się spotkać są docinki ateistów.
Te słowa nie mają niszczyć nadziei i budować zwątpienia. Niech ofiara naszych braci w wierze będzie dla nas umocnieniem i zachętą do gorliwości w głoszeniu Ewangelii.
Jezus mówi:
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. (Mt 5.10 
 Pamiętajmy o tym w codziennym życiu, żeby móc stanąć godnie obok tych którzy przychodzą z wielkiego ucisku w dniu Sądu.
----------------
Polecam do codziennego czytania i subskrypcji: http://www.gpch.pl/ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz zostanie opublikowany po weryfikacji przez Administratora.